<title_newspaper="Gromada  Rolnik Polski"> 
<title_article="W gminie Jabo"> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-07-11"> 
<month="07"> 
<period="w3"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">
W naszej gminie Jabo, pow. Radzyski, nienajlepiej jest z obowizkowymi 
dostawami. Do niedawna jeszcze pracownicy gminnej delegatury Ministerstwa 
Skupu nie wiedzieli dobrze, jak id dostawy, zbyt mao interesowali si 
zalegajcymi. By nawet taki wypadek, e Jzef Latek, byy pracownik gminnej 
delegatury, wystawi Piotrowi Iwanejko z Jaboni fikcyjne zezwolenie na 
woln sprzeda 2 tucznikw. Jednoczenie ten sam Iwanejko przed aktywem 
tumaczy si rzekom ndz, ale skoro sprawa oszustwa wydala si,  
przywiz 18 czerwca 2 tuczniki na obowizkowe dostawy. Brak pracy 
politycznej w pierwszym i czciowo w drugim kwartale wpyn na to, e 
niektre gromady, jak Radcze czy Rudzienice, wykonay plany dostaw w maju 
zaledwie w kilkunastu procentach. A tymczasem nie wystarczy wysa aktyw w 
teren, trzeba jeszcze, aby wszyscy pracownicy prezydium HRSinteresowali si 
tymi sprawami. A jednak zdarzyo si tak, e Jzef Mrozik, syn Jana, z 
Jaboni, zalegajcy jeszcze z ubiegego roku z 93 kg ywca, zoy podanie 
do prezydium PRN z prob o ulg, mimo e mia 2 tuczniki ponad 100 kg wagi. 
Przewodniczcy Prezydium GRN Jan Dobrowolski po kumotersku zaopatrzy to 
podanie przychyln opini. Ale kiedy zwrci si do prezydium o pomoc 
Franciszek Kucyk z gromady Dawidy, czowiek schorowany, ktrego syn suy w 
wojsku, przewodniczcy rzuci podanie do szuflady mwic:  Niech nabiera 
mocy urzdowej". Rzecz jasna, e takie stanowisko przewodniczcego, jego 
biurokratyczna i kumoterska dziaalno wyrzdzaj due szkody w terenie i 
Prezydium PRN w Radzyniu powinno si t spraw zainteresowa.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
